Wpisy użytkownika Krzysztof Sierota z dnia 2 września 2009

Liczba wpisów: 3

krzysztofsierota
 
Kilka słów na temat wave'a.

Genialny krok googla, który tworzy platformę, następny protokół, namawia przy tym ludzi/developerów by wypełnili go treścia. Posiada natomiast do niej klienta wyświetlającego, dzięki któremu całość zmonetyzuje.

Świetny klient, API do embedowania klienta w innych aplikacjach webowych - by zyskać popularność wśród użytkowników, wpełznąć na ekrany monitorów.

API do otwartego protokołu, by pozyskać twórców kontentu i treści do platformy. Serwery Wave sa roszerzeniem do sieci XMPP/Jabber.

Pozornie open source (otwartość protokołu i oparcie się na XMPP + API do embedowania klienta + API do sieci/protokołu) podczas gdy cała wartość biznesowa i możliwość monetyzacji pozostaje po stronie klienta.

Zamysł googla jest taki:

1. Tworzymy dobrą platformę z dobrym PR (open source hype, XMPP, a better place to be)

2. Jesteśmy jedynym posiadaczem klienta, który dzięki API i embedowaniu w webaplikacjach rozprzestrzeni się w sieci

3. Udostępniamy opis protokołu, API, prosty serwer, consolowego klienta

4. Namawiamy developerów, ludzi z pomysłami, by tworzyli na platforme aplikacje (korzystajac z narzędzi z pkt 3)

5. Wyświetlamy całość we własnym kliencie, który jest closed source, monetyzujemy, platformę wypełnili ludzie tworzący aplikacje

Genialne w prostocie, pytanie czy chwyci, czy opensourceowcy dadzą się naciągnąć na pozorną otwartość.

Myślę, ze Wave ma dużą szansę.

Warto na nią spojrzeć jako na drugie SMTP, do którego google posiada najlepszego klienta.
  • awatar gość: I tak oprą o GMail i pasek reklam z boku. Sam zamysł Wave mnie przeraża po co takie funkcje jak RTT? Dla pracy w zespołach zdalnych ok. Ale dla blogów,serwisów i userów zwykłych to taki shoutbox z voip.
  • awatar gość: Z tego co wiem kod klient webowego oraz ich serwera (oba napisane w Javie) też zostanie opublikowany. i to jest najdziwniejsze! Sprawdzałem tą informację w kilku miejscach i niby tak obiecują. Kompletnie tego nie rozumiem, przecież wystarczy że zrobią protokół otwarty, a na kliencie zarobią, więc tego nie rozumiem. Może to tylko PR.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krzysztofsierota
 
Dlaczego XMPP jest tak nadmiarowe?

To prawie jak stwierdzenie, ze XML przynosi często więcej problemów niż pożytku.

Oczywiście stwierdzenie często prawdziwe.
  • awatar malcom: Bywa czasem, ze zapisanie prostej informacji wymaga duzo wiecej samych metadanych, co widac w jezykach SGML-owych. Podobnie jest w XMPP, wyslanie czesto krotkich wiadomosci wymaga transferu kilkakrotnie wiekszej ilosci danych niz sama wiadomosc. Kiedys temat ten byl poruszany na forum polskiej spolecznosci jabberowej: forum.jabberpl.org/index.php?showtopic=6056 Jednym z sposobow rozwiazania tego problemu jest wykorzystanie rozszerzen umozliwiajacych przesylanie zkompresowanych danych. Mimo wszystko tekstowy format danych ma ta zalete, ze nie potrzeba dedykowanych narzedzi, aby dane byly czytelne dla czlowieka. Moze to miec wielkie znaczenie w przyszlosci, gdy okaze sie, ze dane "wyplute" przez "nasz" program jaki uzywalismy lata temu, a obecnie juz nie istnieje, nadal beda czytelne, a ich struktura znana i nie bedzie problemy z transformacja do innego formatu. Co innego byloby w przypadku formatu binarnego, o ktorym za kilka lat mozemy nie miec pojecia.
  • awatar Krzysztof Sierota: @malcom: oczywiście, szkoda tylko, że kompresowane formaty SGML nie zdobyły jeszcze popularności, nie ma też wyraźnego niestety standardu. Pozostaje też narzut, który w wielu aplikacjach nie jest akceptowalny. Z drugiej strony mamy coraz więcej mocy procesora.
  • awatar malcom: IMHO do zapisu i przechowywania konfiguracji roznych aplikacji XML nadaje sie rewelacyjnie. Sprawa nabiera diametralnie przeciwnego biegu, jesli sparsowany XML jest trzymany caly czas w pamieci, co potrafi wygenerowac olbrzymi narzut wzgledem objetosci samego pliku, a co dopiero przez samo uzycie tego formatu.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krzysztofsierota
 
Zawsze staram się przepytać kandydata na administratora. Pozostałość z lat poprzednich, gdy zbyt dużo rzeczy było w rekach zbyt niewielu osób. Człowiek lubi czuć się bezpiecznie.

Wracając jednak do tematu, zawsze zadaję podobne pytanie:

Wyobraźmy sobie, że mamy jednym segmencie sieci lokalnej 1000 komputerów. Każdy z nich losowo, nieustannie odpytuje inne komputery, nawiązując w pętli nieskonczonej krótkie połączenia TCP, powiedzmy 100 na sekundę.

Co się stanie, jeśli wyjmiemy kable z 500 komputerów?

Ci, którzy stwierdzą, że nic, z pewnościa nie dostaną u nas pracy. Sluchając odpowiedzi administratorów i programistów sieciowych na to pytanie, można wiele się dowiedzieć na temat ich poziomu wiedzy i sposobu myślenia.
  • awatar gość: Tak z ciekawości zapytam.. To co się stanie w takim przypadku? ;)
  • awatar Krzysztof Sierota: Przez pierwsze kilka minut niewiele, pozniej zaczną się dość duże kmplikacje, które mogą wpłynąć na stabilność działania sieci. Nie palmy jednak całego pytania.
  • awatar gość: No okej;) A jak tam prace nad Tlenem 7? :))
Pokaż wszystkie (13) ›